Wiesz co jest najśmieszniejsze w tym całym pisaniu bloga? Że sama, kiedy szukałam materiałów o porządkowaniu i uwalnianiu od rzeczy, chciałam konkretnych porad: od czego zacząć i jakich technik użyć. Teraz, kiedy to dzielę się swoimi doświadczeniami, nie czuję, bym wskazała jakąś „złotą pigułkę” na uporanie się z nadmiarem.

Bo każda z czytelniczek jest inna! Ja osobiście zaczęłam od ubrań, bo najbardziej mi one ciążyły i czułam, że tutaj pójdzie mi najsprawniej. Rozmawiałam ostatnio z bliską mi osobą i powiedziała, że absolutnie nie chce zaczynać od ubrań. Woli od kuchni*. To właśnie sfera kuchenna mierzi ją najbardziej. Na ubrania przyjdzie jeszcze czas…

Od którego pomieszczenia zacząć?

Moja rada jest taka: zacznij tam, gdzie czujesz największy dyskomfort, ale i wystarczającą moc, by udźwignąć temat uporządkowania przestrzeni! Miej tę gotowość, pozytywne nastawienie i szklankę ulubionej herbaty :). Biuro, sypialnia, łazienka. W domu każdej z nas to miejsce może być gdzieś indziej i jeśli nadal nie jesteś przekonana gdzie zacząć, usiądź w spokojnym miejscu, zapal świeczkę i wsłuchaj się w swój oddech… W czasie wyciszenia przyjdzie odpowiedź.

A teraz… do dzieła!

Tak samo jak na wędrówkę w góry zaopatrujesz się w prowiant i kurtkę na deszcz, tak samo biorąc się za porządki miej ze sobą:

  • determinację
  • pozytywne nastawienie
  • płyny orzeźwiające!

Porządkuj z Prostym Kątem:

  • Przewietrz pokój/ kuchnię/ łazienkę lub inne pomieszczenie, które zamierzasz uprzątnąć.
  • Przygotuj worki na śmieci i kartony (przydadzą się przy odkładaniu niechcianych rzeczy). Okleisz je później taśmami: „na śmieci”, „do oddania”, „na sprzedaż”, na wymianę”, „do naprawy”(w 4 ostatnich przypadkach najlepiej od razu wyznaczyć datę, do kiedy się tym zajmiesz; bądź z sobą uczciwa i jeśli po terminie kartony nadal stoją w Twoim domu – wynieś je odpowiednio: do sklepu charytatywnego lub na śmietnik/ gratowisko**).
  • Miej ze sobą miskę z ciepłą wodą z octem (lub płynem jeśli zapach octu przyprawia Ciebie o dreszcze). Opróżnione szafki odśwież, zanim ponownie zapełnisz je naczyniami i sprzętami; najlepiej zrób to od razu kiedy wszystko z nich wyjmiesz).
  • Włącz pozytywną muzykę (u mnie jest to Jazzanova – Of All The Things).
  • Wyłóż wszystkie rzeczy na środek pokoju/ kuchni/ łazienki.
  • Jeśli porządkujesz kuchnię, a rzeczy kuchenne trzymasz również w innych miejscach, przynieś je wszystkie tam, gdzie zdecydowałaś się porządkować i wyłóż wszystko na środek pomieszczenia.
  • Spójrz ile się tego nagromadziło…
Posiadane przez nas rzeczy są nośnikami wspomnień, nie zawsze tych miłych. Jeśli któreś z nich Tobie nie służą, uwolnij je ze swojego życia.

Co dalej?

  • Ułóż wszystkie posiadane rzeczy kategoriami (na przykładzie kuchni):

    Kategoria A:
    sprzęty AGD,
    naczynia ceramiczne (osobno talerze, kubki, filiżanki, małe talerzyki, itp.),
    szklanki,
    garnki,
    sztućce (osobno noże do krojenia, obieraczki, sztućce..), etc.

    -> Teraz weź do ręki każdą rzecz z osobna, oglądaj i pomyśl czy ten konkretny przedmiot ma z Tobą zostać. Czy go potrzebujesz? Czy czujesz z nim jakąś więź? Jeśli tak, to jaką? Czy posiadanie danej rzeczy wnosi coś do Twojego życia? Czy na pewno chcesz ją zachować? A może ten przedmiot to coś, co już dawno przestało pełnić swoją funkcję i trzymasz go jedynie z powodu jakiegoś przywiązania? Albo jako plan B do czegoś identycznego co już masz w domu i leży przed Tobą na kupce pozostałych rzeczy? Jeśli masz kilka przedmiotów o podobnej funkcji, wybierz ten, który najbardziej lubisz, albo taki, który jest dla Ciebie nośnikiem pozytywnych wspomnień. Skup się na tym co zostaje, resztę uwolnij…

    Kategoria B:
    środki chemiczne,
    ścierki,
    gąbki,
    tabletki do zmywarki, itd.

    -> Posegreguj i pochowaj do pojemników; układając w ten sposób rzeczy na półce lub w szufladzie masz do nich łatwy dostęp i wiesz gdzie czego szukać.

    Kategoria C
    jedzenie: przyprawy, produkty sypkie (osobno herbaty i kawa, osobno mąki, cukier i sól), półprodukty + przetwory w słoikach i puszkach, i kasze (tutaj również ryże i makarony), owoce i warzywa, inne produkty paczkowane (np. słodycze, przekąski)
    produkty do pieczenia,
    oleje i oliwy,
    napoje w kartonach (np. mleko roślinne, soki) oraz butelkowane (soki. napoje gazowane, alkohole).

    -> Sprawdź wszystkie terminy przydatności do spożycia. Wyrzuć wszystko co wyglądem lub zapachem sugeruje, że już nie nadaje się do spożycia.

Zbliżamy się do końca!

  • Wszystkim produktom znajdź takie miejsce w kuchni, aby dostęp do nich był łatwy i możliwe było ich przechowanie w optymalnych warunkach (np. oliwa z dala od światła, warzywa we względnym chłodzie).

    -> Stań przy blacie roboczym w kuchni i wyobraź sobie, że gotujesz konkretną potrawę: do których szafek będzie Ci najłatwiej sięgać: są blisko kuchenki lub miejsca, gdzie stoi kuchenny pomocnik (blender, mikser czy inny czarodziej) – tam dobrze umieścić produkty sypkie, oleje i przyprawy. Blisko czajnika i ekspresu do kawy umieść kubki i filiżanki, kawę i herbatę. Dobrze w sąsiedztwie zmywarki mieć półkę na talerze i kubki (i to co ciężkie).
    Na blacie kuchennym pozostaw możliwie najmniej przedmiotów – tutaj i tak non stop się coś robi i rzadko kiedy rzeczywiście nic nie leży na widoku. Chodzi o to, żeby po czynności gotowania, pieczenia czy parzenia kawy, móc w prosty sposób pochować wszystko na swoje miejsce i zetrzeć blat roboczy do czysta. Kuchnia to pomieszczenie, w którym higiena jest jednak dosyć ważna, prawda? 😉
Przyprawy można przełożyć do estetycznych pojemników, należy jednak pamiętać, żeby zamieścić na nich terminy ważności.
Poukładanie rzeczy w szufladzie nie wymaga specjalnych pojemników. Wykorzystaj to co masz w domu!

Złota rada od Prostego Kąta ;).

Jeśli nie masz w domu wystarczającego miejsca do przechowywania, to zamiast szukać patentów na dodatkowe szafki i haczyki, pomyśl co jest w Twoim domu zbędne. Bez czego się obędziesz, a co niepotrzebnie zajmuje miejsce na półce. Może nie potrzebujesz aż tylu garnków? Albo kubków? Ilu rzeczywiście używasz? Liczbę przedmiotów dostosuj do swoich potrzeb. Jeśli często zapraszasz gości na kolację, bezsensownym by było pozbywanie się zastawy stołowej. Może jednak nie używasz wszystkich sprzętów AGD i spokojnie możesz się nimi podzielić z bliskimi (lub sprzedać). Dobrym pomysłem jest także pozostawienie naczyń, które mogą pełnić różne funkcje i w ten sposób, pozbycie się części tych, które już się Tobie tak bardzo nie podobają. Odzyskasz w ten sposób sporo wolnej przestrzeni. Zastanów się jakie są Twoje realne potrzeby i czy na pewno potrzebujesz wszystkiego co trzymasz w domu. Jeśli nie – uwolnij!

Kiedy uporządkujesz już całe pomieszczenie, możesz wziąć się za następne. Zresztą… sama poczujesz w sobie gotowość do robienia rzeczy wielkich! 😉

Miejska mini zjeżdżalnia symbolem pokonywania trudów porządkowania. A co!


*uczepiłam się już tej kuchni, ale wiadomo – analogicznie możesz działać w innych pomieszczeniach. W razie pytań napisz komentarz. Chętnie pomogę!
**gratowisko to inaczej PSZOK – Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *