Marta to koleżanka Marysi, z którą pracowałam rok wcześniej (zobacz efekt mojej pracy z Marysią). Widząc jak wiele dało to Marii – spytała mnie o poradę, gdyż czuła, że szafa ją przytłacza.

Marta miała za sobą trudny czas i w końcu zaczęła wychodzić na prostą, ale stan jej garderoby mocno blokował ją przed zdecydowanym otwarciem się na nowe. W szafie panował nadmiar i misz masz wszystkiego: wiele przypadkowych ubrań zakupionych w second handach oraz takich sprzed lat, z którymi trudno się rozstać, a dają wiele do życzenia. Znalazły się również takie, które zostały zakupione specjalnie na wybraną okazję – zbyt drogie, aby je wyrzucić, nazbyt szykowne i specyficzne, aby je ponownie założyć.

Kiedy rozpoczęłam ten projekt, praca okazała się nie tyle zajmująca w kontekście przebrania ubrań, ile sama Marta miała do przepracowania w kontekście emocjonalnym. Pięknie sobie poradziła, a jej życie nabrało z czasem koloru. Sumarycznie spędziłyśmy w garderobie kilkanaście godzin, ale… warto było! Brawo dla nas i dużo szczęścia dla Super Bohaterki Marty!

Jeśli jesteś zainteresowana podobną metamorfozą – skontaktuj się ze mną a ustalimy szczegóły współpracy.